NOWOŚCI

Alakazoo!

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

Witajcie w Zamku Przywołań! Co dwa lata, gdy księżyc wypełnia blaskiem komnaty zamczyska, organizowany jest wielki konkurs przywołań dla młodych adeptów magii. Przed wami stoi nie lada wyzwanie. Korzystając z magicznych portali, będziecie przywoływać istoty nie z tego świata. Tylko od was zależy, jak będą wyglądały. Różdżki w dłoń i czas na zaklęcie, które zna każdy przywoływacz: Alakazoo!

Na platformie Kickstarter trwa sobie właśnie w najlepsze, czwarta kampania crowdfundingowa Creativemaker LLC. Tym razem, zespół stojący za sukcesem dwóch gier z Galaktyki Trian oraz przeuroczej Doliny Alchemików, przedstawia pięknie zilustrowaną, rodzinną grę planszową dla wszystkich miłośników magicznych historii.

Więcej 0

Premiera Zamków Caladale

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

Nakładem Portal Games ukazała się kolejna gra z rodzinnej linii wydawniczej 2 Pionki

Zamki Caladale to urocza gra kafelkowa, w której gracze muszą zbudować najwspanialszy zamek z dostępnych kafli murów, wież, okiennic i blank. Idealna gra dla całej rodziny, która pozwala realizować nawet najbardziej szalone pomysły na własną twierdzę! 

Więcej 0

Żercy

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

Czyżby sukces kampanii związanej z wydaniem gry Stworze, zapoczątkował modę na prasłowiańską tematykę gier. Mam nadzieję, że tak. A na razie, bacznie przyglądam się projektowi Aleksandra Jagodzińskiego, który za pośrednictwem platformy wspieram.to próbuje przebudzić na nowo zapomnianych słowiańskich bogów, w zrodzonym z pasji pomyśle na grę planszową.

Więcej 0

Artefakty Obcych: Odkrycia

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

A skoro już przy dodatkach jesteśmy, to pierwszego (z planowanych co najmniej czterech) doczekała się gra Marcina Ropki i Violi Kijowskiej: Artefakty Obcych.

Artefakty Obcych: Odkrycia to rozszerzenie zawierające nowy zestaw kart Statków, Planet, Technologii i Artefaktów Obcych, rozwijających eksploatacyjny aspekt gry. Dodatek wprowadza też nowy rodzaj zasobu – wydobywane na niektórych planetach tajemnicze xenium, które traktowane jest jako zasób uniwersalny na potrzeby wszystkich efektów gry (możesz użyć ich zamiast dowolnego zasobu podczas wykonywania akcji podstawowych, operacyjnych, frakcyjnych i znajdujących się na kartach). 

 

Więcej 0

Abyss: Leviatan

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

Wiadomości jakie do nas docierają są wyjątkowo niepokojące. Na granicy naszego Królestwa zauważono Lewiatany - potężne morskie potwory, które stanowią dla nas śmiertelne zagrożenie! Czy uda się namówić potężnych sojuszników do pomocy w walce z tymi bestiami? Czy wyprawa na granice Królestwa okaże się nie tylko niebezpieczna, ale i opłacalna? Komu uda się wykorzystać okazję do zwiększenia swoich wpływów w Podwodnym Mieście?

Właśnie ukazał się kolejny dodatek do świetnie przyjętej na polskim rynku gry Abyss. W odróżnieniu niewprowadzającego większych zmian do zasad rozgrywki Krakena, dodatek Lewiatan zastępuje znany z gry podstawowej tor zagrożeń, pozwalając graczom wyruszyć w podróż do najniebezpieczniejszych głebin.

Więcej 0

Kto wrzuci pingwina do wody?

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

Nakładem wydawnictwa Lucrum Games ukazała się super zabawna gra zręcznościowa, na przełamanie lodów.

Pingwin na lodzie to wywołująca masę śmiechu i bardzo emocjonująca gra dla całej rodziny, znakomicie udowadniająca teorię, że dobrze się z nią wychodzi tylko na zdjęciu, a tak naprawdę, wasi najbliżsi tylko czekają na okazję wykąpania was w lodowatej wodzie ;)

Więcej 0

"Planszówkowi" goście Pyrkonu

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

W dniach 18-20 maja odbędzie się osiemnasta już edycja Festiwalu Fantastyki Pyrkon, największego w Polsce konwentu, który oprócz mnóstwa różnorodnych artakcji (sprawdźcie program!), stanowi przede wszystkim fantastyczne miejsce spotkań. A o te nie trudno, gdyż z roku na rok, liczba uczestników festiwalu stale rośnie - od 600 osób w roku 2000 do ponad 44000 w roku ubiegłym.

Oprócz możliwości spotkania z podobnymi nam fanami szeroko rozumianej fantastyki oraz członkami rozrastającej się w szalonym tempie grupy planszomaniaków, festiwal umożliwia także spotkanie z niezwykłymi gośćmi. Zobaczcie kogo w tym roku zaprosili organizatorzy bloku "Gry bez prądu".

Więcej 0

Lunation. Decydujące starcie o tron Imperium!

Data: 2018-04-22 Robert Deninis

Na platformie wspieram.to ruszyła nowa kampania inicjatywy wydawniczej Underworld Kingdom. Twórcy osadzonej w słowiańskiej mitologii gry Stworze, tym razem sięgają gwiazd i zapraszają was do uczestnictwa w kosmicznym podboju i walki o imperialny tron, w nowej grze Lunation.

Więcej 0

Decrypto

Data: 2018-04-15 Robert Deninis

Długo wyczekiwana planszówka, gotowa zwojować rynek gier imprezowych przybyła!

11 kwietnia miejsce miała premiera Decrypto – nowej gry od 2 Pionków, stanowiącej nielada gratkę dla wszystkich łamaczy szyfrów, fanów gier w skojarzenia, amatorów zagadek i weteranów łamigłówek.

Więcej 0

Blank

Data: 2018-04-15 Robert Deninis

Przyszło nam żyć w świecie, w którym rozmiar ma znaczenie. Ten trend pojawił się także w grach planszowych, gdzie o zakupie danej gry potrafi zadecydować duże pudełko, liczba figurek, czy wielkość planszy.

Po drugiej stronie barykady stoją małe, niepozorne gry, które walczą o naszą uwagę nietuzinkowymi pomysłami i często bardzo sprytnymi rozwiązaniami. Idealnym przykładem takiej gry jest Blank - karcianka, która ewoluuje wraz z każdą rozgrywką!

Więcej 0

OPINIE GRACZY

Stworze

Mixthoor 2018-04-16 11:39:30
Stworze nie jest grą przygodową, lecz festiwalem wykonywania misji i testów, w której twórca skutecznie niszczy wykreowany elementami gry charakter dawnych Słowian. Stworze jest również grą nietypową ze zmarnowanym potencjałem, masą niepotrzebnych i nielogicznych reguł, cierpiącą na syndrom "stworzenia własnych zasad gry". Standardowe reguły w tak wydawałoby się prostej, lecz nie prostackiej, grze mają sporo zbędnych niuansów, niepotrzebnie komplikujących rozgrywkę. Regrywalność zapewniana jest poprzez mieszanie kart misji równych Stworzy. W ten sposób Stworza otrzymują misje, które charakterem i logiką w ogóle nie pasują do ich jestestwa. W grze brakuje ewidentnego wprowadzenia i opisu poszczególnych Stworzy oraz wydarzeń, których efekty będą miały miejsce podczas wykonywania określonych akcji. Oznacza to, iż równie dobrze miast Stworzy, można grać działkowiczem Januszem, który podczas niedzielnego popołudnia sadzi warzywa, oczekując na wydarzenie "grill z Grażynką" nad jeziorem Raduń. Gra jest nudna i nieco monotonna, co skutecznie kamufluje jej przepiękne wykonanie. Styl graficzny jest wyjątkowy, minimalizm i kolory cudowne. Tak, w oprawie wizualnej można się zakochać i należy ją docenić. Na szczęście na planszy drzemie potencjał, który można odkryć, wprowadzając swoje własne niepisane reguły gry. Koniecznie przed wyborem Stworza, należy scharakteryzować i opisać innym graczom daną słowiańską istotę. Podczas wprowadzania efektów wydarzeń, miło jest opisać innym graczom w kilku słowach, czym dane wydarzenie, a w zasadzie słowiańskie święto, charakteryzowało się w ówczesnych czasach. By gra stała się lżejsza i płynniejsza, należy zmienić zasadny niektórych dostępnych akcji i ogólnych reguł. I przede wszystkim: konieczne jest stworzenie użytecznej karty pomocy, niezbędnej nowym graczom. Stworze posiada także tryb dla jednego gracza, który moim zdaniem w ogóle nie został należycie przetestowany. Wiele misji jest niemożliwych do zrealizowania, radość z rozgrywki jednoosobowej nikła, satysfakcja żadna, a ogólne doznania mizerne i ubogie. Wariant gry dla jednej osoby został ewidentnie dodany na siłę. Ogromnym minusem dla wydawcy są chytre zagrania na rynku, mające na celu sprzedaż bezpłciowego produktu po jak największej cenie. Pudełko z grą jest drogie, drugie wydanie to zwykły dodruk, niekiedy reklamowany nawet jako "druga edycja". A najsmutniejsze jest to, że zwykli gracza (łącznie ze mną) dają się na to nabrać...

Dracula (trzecia edycja)

Mixthoor 2018-03-21 11:08:55
Zupełnie nie rozumiem porównań tej gry do "Listy z Whitechapel". "Fury of Dracula" to dynamiczna pozycja, w której gracz kontrolujący Hrabiego zastawia pułapki na łowców, a także poluje na nich miast przed nimi czmychać. Jeżeli osoba wcielająca się w skórę Księcia Ciemności będzie jedynie ukrywać się przed pozostałymi graczami, unikając spotkań, rozgrywka przeciągnie się niemiłosiernie i będzie nudna. Nieogarnięci łowcy odejdą od stołu sfrustrowani, zaś zwycięstwo Draculi będzie gorzkie i niesatysfakcjonujące. Jestem graczem, który czerpie przyjemność z samej rozgrywki, niezależnie od wygranej, czy przegranej. Dlatego też wciekając się w postać Hrabiego za każdym razem gram jak prawdziwy drapieżnik. Odwiedzając kolejne miasta XIX-wiecznej Europy, zastawiam na pozostałych pułapki, przekształcam kryjówki w legowiska wampirów bądź pozwalam, by moje młode wampiry dojrzewały. Niekiedy celowo wprowadzam łowców w błąd, korzystając z dedykowanych Kart Mocy bądź specjalnych żetonów Pogłosek. I uwielbiam moment, kiedy to jeden z łowców w wyniku rozpatrzenia Karty Wydarzeń bądź skorzystania ze swojego atrybutu postaci odkryje potencjalne miejsce mojego pobytu. Wówczas rozgrywka przybiera na dynamice, staje się intensywna i emocjonująca. Gdy dochodzi do walki, podekscytowani gracze zagrywają swoje karty na stojąco! Walka z kilkoma łowcami jest ryzykowna, bowiem Dracula może zostać poważnie zraniony. Jednak szansa na ugryzienie postaci jest dużo większa i przez to niezwykle kusząca. Jest to istotne, gdyż każdy pokonany łowca prócz swoich tur, traci wszystkie przedmioty, a Dracula zdobywa ogromną ilość punktów wpływu, co przekłada się na jego rychłe zwycięstwo. Podczas rozgrywki każda ze stron ma duże szanse na wygraną. Zdyscyplinowani i rozgarnięci łowcy potrafią szybko zdobyć cenne przedmioty i wyposażenie do walki z Księciem Ciemności, a także błyskawicznie wpaść na jego trop, wywierając na nim presję. Łącząc się w walce, potrafią równie szybko pozbawić Draculę znacznych punktów witalności, doprowadzając tym samym do jego porażki. Każdy z łowców posiada unikatowe atrybuty, z których należy często korzystać i dzięki którym pogoń za Draculą jest emocjonująca. Łowcom z pomocą przychodzą sprzymierzeńcy, a także potężne Karty Wydarzeń, wyrównujące szale w starciu z Hrabią. Kooperacyjny aspekt gry łowców może zostać zaburzony przez gracza narzucającego swoją wolę innym, jednak nie jest to błąd gry, acz cecha charakteru takiego człowieka. I nie należy przez to zaniżać oceny tej gry. "Fury of Dracula" przeznaczona jest dla 5 graczy i w komplecie sprawdza się wyśmienicie. Przetestowałem również rozgrywkę w dwie osoby i niczym nie ustępowała rozgrywce większej ilości osób. Naturalnie podczas partii dwóch osób ginie aspekt dyskusji między łowcami (Uwielbiam momenty, w których gracze decydują o swoich kolejnych krokach i rozważają miejsce mojej potencjalnej kryjówki, podczas gdy ja, stojąc za ich plecami, szepcę każdemu do ucha: "słyszę was... widzę was... czuję zapach waszej krwi...".), jednak pozostałe elementy nadal były fascynujące, emocjonujące i sprawiały mnóstwo frajdy. Bawiłem się wyśmienicie. Jako łowca kontrolujący pary bohaterów, nieustannie deptałem Draculi po piętach. Jako Dracula nie dawałem wytchnienia biednym ludziom igrającym z czymś, co wychodzi ponad ludzkie wyobrażenie. Gra należy do kanonu moich ulubionych. Nie zgadzam się również z opinią polskich twórców na portalu YouTube, którzy moim zdaniem nie zasmakowali każdego aspektu tej gry.

Eldritch Horror: Przedwieczna Groza

Szazon 2018-02-23 13:10:43
„Eldritch Horror: Przedwieczna groza”, czyli w 80 szaleństw dookoła świata. Plusy: 1. Oprawa graficzna. 2. Solidne komponenty. 3. Mechanika. 4. Proste zasady. 5. Klimat. 6. Regrywalność. 7. Przestronna plansza. 8. Fabuła. Minusy: 1. Mała ilość kart spotkań i brak kilku rzeczy w podstawowej wersji. „Eldritch Horror: Przedwieczna groza” to dobrze znana gra, której fabuła osadzona jest w świecie stworzonym przez H. P. Lovecrafta. W pudle znajdziemy dużą planszę, na której nie będziemy mieć problemu z ciasnotą, a ilość talii kart uszczupli nam jeszcze bardziej miejsce na stole. Z racji tego, iż jest wszystkiego sporo, czas przygotowania gry jest odpowiednio długi. Polecam zaopatrzyć się w insert albo w kufer na grę. Przyśpiesza to przygotowanie i porządkuje żetony. Instrukcja opisuje zasady bardzo dobrze, a wszelkie wątpliwości powinien rozwiać almanach. Jeśli ktoś miał styczność z „Horrorem w Arkham” i/lub „ Znakiem Starszych Bogów” szybko przyswoi zasady Eldritcha. Rozgrywka, mimo iż trochę trwa to się nie dłuży. Historia, którą poznajmy wciąga i tworzy spójną całość. Dwie akcje do wykonania w turze to pozornie niewiele, ale sprawdza się to bardzo dobrze. Po wykonaniu dwóch akcji przystępujemy do fazy spotkań, i to właśnie teraz tworzy się historia i przygoda. Walka z przeciwnikami, sytuacje, które spotykają nas w każdym zakątku globu to właśnie to, co pochłania nas bez reszty. Nigdy nie wiemy, co nas może spotkać, czy coś będzie próbować nas zabić, a może pojawi się ktoś, kto wyciągnie do nas pomocną dłoń? Wszystkie te niewiadome i losowość w rozpatrywaniu testów i innych zdarzeń powoduje, że ciągle czujemy napięcie, a emocje mogą przechodzić ze skrajności w skrajność. W podstawowej wersji gry ilość kart spotkań jest mała i zmusza to do dokupienia dodatku „Zaginiona wiedza”. Brak kilku rozwiązań, które są znane z AH i ZSB też są wprowadzane przez kolejne dodatki. Pomijając braki ilościowe w podstawce to „Eldritch Horror” jest świetnym tytułem. Polecam każdemu, kto lubi twórczość Lovecrafta. Moja ocena podstawki to 8/10.

Dungeon Saga: Grobowiec Króla Krasnoludów

Triskel 2018-02-06 16:44:21
„Dungeon Saga” jest klasyczną grą przygodową, która osadzona jest w fantastycznej scenerii rodem z rasowego fantasy. Podczas rozgrywki gracze będą wspólnie przemierzać zatęchłe katakumby, aby zdobyć drogocenny skarb. Jeden z graczy wcieli się w Nekromantę sterującego hordą krwiożerczych potworów, a pozostali gracze staną się nieustraszonymi poszukiwaczami skarbów. Bohaterowie będą musieli przedzierać się przez mrowie diabłów z piekła rodem, jeżeli chcą sięgnąć po upragnione zwycięstwo. Dynamiczny i intuicyjny system rozgrywki sprawia, że podczas gry odnajdą się również mniej wprawieni gracze. Jednostki, którymi przyjdzie nam kierować, mają specjalne umiejętności, a dodatkowo będziemy mogli zbierać jeszcze wiele magicznych przedmiotów, które pomogą nam podczas przeprawy przez lochy. Podczas gry będziemy mogli spróbować samodzielnej potyczki, co mi osobiście również przypadło do gustu. Twórcy zapewnili także warianty dla większej liczby graczy w trybie przeciwko nekromancie lub bohaterom. Taki wariant rozgrywki sprawia, że w mniejszym bądź większym gronie powinniśmy się świetnie bawić podczas gry. Plansze został porządnie wykonane, a załączone do zestawu figurki stworzono całkiem dokładnie. Podczas gry będziemy mogli natrafić na płytki skrzyń, co dodatkowo ubarwia rozgrywkę. Kampania została niezwykle rozbudowana fabularnie, dzięki czemu jeszcze mocniej wsiąkniemy w zaproponowaną rozgrywkę. Fani rpgowych klimatów powinni poczuć się usatysfakcjonowani. Pozycja ta dostarcza nam również sporo interakcji, jak choćby mamy możliwość ulepszania naszych postaci oraz modyfikowania labiryntów. Mechanika prezentuje się dość porządnie i możemy ogarnąć zasady gry stosunkowo szybko. Układ planszy zmienia się praktycznie przy każdej rozgrywce, co zachęca do rozgrywania kolejnych partii. Całość wydana jest niezwykle dokładnie i starannie, od ładnie wykonanych kart po solidne, plastikowe figurki. Gra powinna przypaść do gustu osobom, które lubią rpg. „Dungeon Saga” posiada nutkę świeżości i oryginalności, dzięki sporemu wachlarzowi możliwości nie nudzi przez wiele partii. Gra sprawdzi się nawet dla nowicjuszy w grach planszowych i dostarczy im sporej satysfakcji z rozgrywki. „Dungeon Saga” jest grą rozbudowaną z mechaniką ułatwiającą szybkie prowadzenie rozgrywki. Dobrze odnajdą się w niej osoby z żyłką do eksploracji i podejmowania ryzyka. Rozgrywka uczy szybkiego podejmowania decyzji oraz planowania posunięć z wyprzedzeniem. Twórcy gry przygotowali również dodatek „Adventurer’s Companion”, co jest ciekawym rozwiązaniem, jeżeli chcemy urozmaicić nasze potyczki. Gra prezentuje się bardzo solidnie, jest ładnie i porządnie wykonana. Jak najbardziej polecam. https://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/02/dungeon-saga-grobowiec-krola.html

7 Cudów Świata

Kocisz 2018-02-05 15:44:43
Zajefajna.

7 Cudów Świata

Robur 2018-01-29 18:27:11
Bardzo tzw miodna gra, sycąca

Wsiąść do Pociągu: Europa

Robur 2018-01-29 18:23:31
W swej kategorii bezbłędna.

Rising 5: Runy Asteros

Triskel 2018-01-29 15:38:13
„Rising 5: Runy Asteros” jest ciekawą grą kooperacyjną, która opowiada o przygodach nietuzinkowych bohaterów na odległej planecie zwanej Asteros. Mędrzec imieniem Orakl przyparty do muru został zmuszony wezwać agentów od zadań specjalnych, aby zamknęli pewien portal, nim dojdzie do najgorszego. Czy śmiałkom uda się to arcytrudne zadanie? Czu uratują Asteros przed czyhającą zagładą? Przed wiekami władca planety Asteros uwięził plugawe monstra za runiczną bramą, aby ochronić swych poddanych przed żądzą krwi barbarzyńskich potworów. Brama została zapieczętowana magicznymi runami i przez tysiąclecia chroniła mieszkańców Asteros przed dzikim szałem pomiotów chaosu. Jednak z upływem lat pieczęcie słabły, aż w końcu monstra znów wyległy na wolność, pragnąc dokonać krwawej pomsty. Mędrzec Orakl postanowił poprosić Radę Zjednoczonych Planet o pomoc, a ta w odzewie przydzieliła mu piątkę swych najlepszych agentów: Hala, Eli, Novę oraz Ekho. Drużyna o kryptonimie Rising 5 jest jedyną szansą, aby uchronić Asteros od zagłady! Niniejsza pozycja jest udaną grą kooperacyjną, która łączy niemal awanturniczą przygodę z elementami dedukcji. Do rozgrywki możemy wykorzystać również specjalną aplikację, która umożliwi nam jeszcze mocniejsze wczucie się w realia gry. Gracze będą musieli sprzymierzyć się i odnaleźć zaginione Runy, zanim Asteros stanie łupem sił zła. Bohaterowie będą musieli również zapieczętować bramę i zamknąć z powrotem szkaradne monstra. Jednak na drodze agentów Rising 5 stanie wiele śmiertelnych niebezpieczeństw... „Rising 5: Runy Asteros” to bardzo udana gra kooperacyjna, która z całą pewnością spodoba się graczom w różnym wieku. Podczas rozgrywki będziemy mogli trochę pogłówkować i spędzić miło czas z tym tytułem. Regrywalność tej pozycji jest dość spora, a mechanika została wymyślona w taki sposób, aby można było grać nawet w pojedynkę. Wariant dla jednego gracz również jest dość ciekawy i polecam Wam się z nim zapoznać, warto. Graficznie gra także wypada całkiem ładnie, a wszystkie elementy gry zostały wykonane naprawdę solidnie. Asteros to niebezpieczny świat, w którym mogą przetrwać jedynie najsprytniejsi. Polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/01/rising-5-runy-asteros-gary-kim-evan-song.html#

Kanagawa

madeusz 2018-01-17 15:06:06
Grałem tylko w wariancie dwuosobowym. Zachwytu wielkiego u współgracza nie zauważyłem, ale na spokojnie zagraliśmy dwie partyjki i nie czuliśmy obaj, że był to czas stracony. Podejrzewam, że w 3-4 osoby gra jest bardziej emocjonująca i satysfakcjonująca. Moje odczucia są takie, że gra nie wywiera presji na graczu, że trzeba coś zrobić, daje poczucie kompletowania czegoś co przekłada się na większą ilość punktów i zachwyca przepięknymi grafikami, które podobają się chyba każdemu. W tej cenie, zdecydowanie warta sprawdzenia.

7 Cudów Świata: Pojedynek - Panteon

madeusz 2018-01-17 15:01:46
Panteon z szybkiego i niezobowiązującego Pojedynku uczynił pełnowartościowe starcie dwóch graczy z dużą ilością walki o upragnione karty i bóstwa. Tak naprawdę, jeśli ktoś ma dodatek, nigdy prawdopodobnie nie zagra już bez niego. Moje odczucia są takie, że to jest część pierwotnej gry, wyodrębniona na potrzeby uproszczenia podstawki i możliwości sprzedaży dodatku. Dla wielbicieli podstawki to pozycja obowiązkowa.