NOWOŚCI

Solar City - chętnie zagramw.to!

Data: 2018-05-16 Robert Deninis

Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że bardzo lubię oboje projektantów, zarówno prywatnie, jak i "służbowo" za ich dotychczasowe dokonania (m.in. "Polskie smaki", "Twoja kolej", "Artefakty obcych"). Po drugie dlatego, że obserwuję rozwój tej gry od bardzo wczesnego prototypu i wiem, że "jest moc". A po trzecie dlatego, że ukaże się po polsku.

Kampania społecznościowa wystartuje na platformie zagramw.to już 12 czerwca o 10:00! A teraz zapraszam do obejrzenia wywiadu z Violą i Marcinem, przeprowadzonego przez Przemka z kanału Gry planszowe u Wookiego.

Więcej 0

A kysz!

Data: 2018-05-14 Robert Deninis

Nakładem wydawnictwa FoxGames ukazała się nowa gra rodzinna. A kysz! to urocza gra karciana dla młodszych i starszych, w której uczestnicy zabawy będą starali się przestraszyć jak najwięcej zwierzaków należących do przeciwnych drużyn. Słoń boi się myszy, mysz – kota, kot ucieka przed psem, a pies – przed słoniem. Zwycięży ta osoba, która jak najlepiej poradzi sobie z tą niecodzienna układanką.

Więcej 0

Harry Potter - gry ze świata magii

Data: 2018-05-14 Robert Deninis

Specjalnie dla najmłodszych fanów najbardziej znanego czarodzieja wszechczasów firma Winning Moves przygotowała niespodziankę w postaci logicznej rozgrywki Top Trumps Match: Harry Potter. W grze można wcielić się w jednego z wielu bohaterów historii stworzonej przez J.K Rowling i stanąć do emocjonującego pojedynku, w którym liczy się magiczny spryt i szybkość.

Nowa propozycja Winning Moves dołącza do cieszącej się dużą popularnością serii gier o Harry’m Potterze, znajdujących się już w ofercie wydawcy.

Więcej 0

Tajemnicze Domostwo z opowiadaniem Marcina Wrońskiego

Data: 2018-05-14 Robert Deninis

Wydawnictwo Portal Games ma przyjemność ogłosić premierę nowej edycji gry Tajemnicze Domostwo. Partnerem projektu został Mistrz Kryminału - Marcin Wroński, znany z serii kryminałów z komisarzem Maciejewskim w roli głównej, autor takich powieści kryminalnych, jak "Pogrom w przyszły wtorek", "Skrzydlata trumna", czy "Morderstwo pod cenzurą".

Specjalna edycja gry zawiera krótkie wprowadzające do gry opowiadanie Marcina Wrońskiego, a w wybranych punktach z grami będzie można także uzyskać specjalny, unikatowy dodatek do gry pod tytułem "Pozostawione wskazówki".

Więcej 0

Coś się czai w Black Monk Games...

Data: 2018-05-12 Robert Deninis

Wydawnictwo Black Monk Games ogłosiło swoją największą premierę na rok 2018! Pod koniec roku do sprzedaży trafi gra Monster Slaughter: Horror w Głębi Lasu

To duża gra planszowa z figurkami, w której  której gracze wcielą się w potwory wyjęte żywcem z horrorów z lat 80! Każdy gracz pokieruje jedną z potwornych rodzin, między innymi Wilkołakami, Wampirami czy Koszmarami. Ich zadaniem będzie wtargnąć na organizowaną przez studentów imprezę i napełnić żołądki… gospodarzami!

Jesteście gotowi na krwawą jatkę?!

Więcej 0

Dni Fantastyki już za niespełna dwa miesiące

Data: 2018-05-05 Robert Deninis

W dniach 29 czerwca-1 lipca​, zamkiem we wrocławskiej Leśnicy zawładną powtarzane przy ognisku opowieści, dawne baśnie, mrożące krew w żyłach horrory i przyprawiające o ciarki creepy pasty. Przygotujcie się, ponieważ tegoroczna, czternasta już edycja Dni Fantastyki zabierze Was do świata mrocznych opowieści!

Więcej 0

Narzędzia zagłady, czyli dla każdego coś miłego!

Data: 2018-05-03 Robert Deninis

Różne są sposoby na odreagowanie stresu. Jedni szukają harmonii słuchając wskazówek dawnych filozofów i podpatrując rozwiązania orientalnych kultur, drudzy wertują poradniki, wdrażają specjalne diety i ćwiczenia, a inni odpoczywają na łonie natury lub relaksują się przy dźwiękach Chopina. Każdy szuka własnej ścieżki...

I bywa, że długo błądzi! A przecież jest proste rozwiązanie! Narzędzia zagłady! w które, dzięki wydawnictwu Fabryka Kart Trefl Kraków, będziesz mógł wyposażyć swojego bohatera.

Więcej 0

Ostatni z Siedmiu - Event Władca Pierścieni Gra Karciana na Pyrkonie 2018

Data: 2018-04-25 Robert Deninis

W ciągu swojej blisko pięcioletniej działalności, członkowie inicjatywy PAK, czyli Władca Pierścieni LCG Polskie Autorskie Karty, nie tylko stworzyli ogrom fanowskich materiałów do swojej ukochanej gry (kilkaset kart opartych na własnych pomysłach, dwa autorskie scenariusze oraz liczne profesjonalnie przygotowane proxy), ale także z powodzeniem organizują największe w naszej części Europy eventy poświęcone tej karciance.

Jedne z największych imprez, na stałe wpisały się już w program Festiwalu Fantastyki Pyrkon, nikogo więc nie zdziwi fakt, że  i w tym roku Drużyna PAK zaprasza do Poznania na wyjątkowe wydarzenie poświęcone karciance LCG z uniwersum Śródziemia - Event Ostatni z Siedmiu.

Więcej 0

Fotosynteza już w przedsprzedaży

Data: 2018-04-25 Robert Deninis

W dniu dzisiejszym ruszyła przedsprzedaż nowej gry rodzinnej z linii wydawniczej 2 PionkiFotosynteza. Najgorętsza gra Gen Conu 2017,  zwycięzca Geek Buzz 2017 na Essen oraz tegoroczna laureatka nagrody Mensa Select, ukaże się nakładem wydawnictwa Portal Games już 16 maja. Tymczasem na stronie wydawnictwa ruszyła przedsprzedaż, w której możecie zgarnąć Fotosyntezę z unikatowymi drzewkami i w mocno obniżonej cenie.

Więcej 0

Wieści z Naszej Księgarni

Data: 2018-04-24 Robert Deninis

Kwiecień był wyjątkowo pracowitym miesiącem dla wydawnictwa Nasza Księgarnia, ale już wkrótce będziemy mogli poznać owoce tej pracy. 

W sklepach znajdziecie już Porę na stwora, a niedługo na sklepowe półki trafią również: Budowa miasta i Najazd turystów.

W maju premierę będzie miała również najgłośniejsza na świecie gra piłkarska: Polska, gola! (okazuje się, że piłka jest kwadratowa a wersje są dwie).

A to jeszcze nie wszystko, bo pod koniec maja będziemy mogli zagrać jeszcze w 13 Duchów i Potworne porządki!

Więcej 0

OPINIE GRACZY

Zombicide: Czarna Plaga

Triskel 2018-05-10 13:37:14
„Zombicide: Czarna plaga” jest świetnie wydaną grą planszową, która przyciąga wzrok już od pierwszej chwili. Podczas rozgrywki będziemy mogli chwycić miecze w dłoń, przygotować potężne zaklęcia i ruszyć do boju przeciwko rozwścieczonym hordom zombie. Trupy będą ścielić się gęsto, a ocalenie skóry wcale nie będzie takie proste. Plaga, śmierć i rozkład, to nas czeka, gdy zagłębimy się w tym posępnym świecie. Zombie ruszą nam na spotkanie chcąc rozerwać nas na strzępy, a nasi towarzysze jeden po drugim będą przemieniać się w bezrozumne potwory spragnione świeżego mięsa... Rozgrywka została stworzona w stylu kooperacyjnym i przeznaczona jest dla jednego lub sześciu graczy. Będziemy musieli pokonać wygłodniałe zombie i ujść z życiem, jeżeli chcemy wygrać. Mechanika gry została ciekawie wymyślona i sprawia, że rozgrywka jest płynna i się nie dłuży. Gracze będą kontrolować jednego z sześciu ocalałych śmiałków. Świat rozgrywki został wykreowany w stylu fantasy i dodaje całości niepowtarzalnego klimatu. W atakowanym przez zombie świecie niewielu ma szansę na przetrwanie... Cel gry jest dość prosty, musimy przeżyć wystarczająco długo, aby zabić jak największą ilość zombie, aby wygrać. Mięsożerców jest całkiem sporo, więc będziemy musieli wykazać się nie lada pomysłowością, aby ich pokonać. Będziemy mogli współpracować z innymi ocalałymi oraz ratować innych ocalałych. Niniejsza gra daje graczom wiele satysfakcji z rozgrywki i sprawia, że będziemy do nie powracać po wielokroć. Pozycja ta jest przeznaczona dla nieco starszych graczy, gdzie będziemy mogli szukać broni, pożywienia czy zgłębiać tajemnice mrocznych magów! „Zombicide: Czarna plaga” zawiera wiele interesujących wariantów, które dostarczają sporo rozrywki. Jest to gra imprezowa jak najbardziej warta uwagi. Mnie niezwykle przypadła do gustu. Pozycja ta została porządnie wykonana, z dbałością o najmniejsze szczegóły, a duża ilość figurek sprawia, że fani bitewniaków powinni poczuć się wniebowzięci. Umiejętność taktycznego myślenia jest jak najbardziej wskazana. Gra świetnie nadaje się na spotkania rodzinne, jak i na imprezy w gronie znajomych. Wysoka jakość i dopracowana mechanika sprawiają, że warto w nią zagrać. Polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/05/zombicide-czarna-plaga-raphael-guiton.html

Bright Future

Mixthoor 2018-05-09 17:25:44
"Tunele wciąż pozostawały zagadką i przynosiły niespodzianki. Znikali w nich ludzie, czasem całymi karawanami. Przynosili stąd dziwne historie zwiadowcy i straganiarze. Działy się tam jakieś diabelstwa, jakby świat tuneli był równoległym wszechświatem, który czasem otwierał swoje wrota." - "Wędrowiec" pióra Surena Cormudiana w ramach projektu Uniwersum Metro 2033, wyd. INSIGNIS, Karków 2018, str. 281. I takie jest "Bright Future". W pudełku znajdują się 3 tryby gry: "Podziemna Gorączka", "Tunel Władzy" i "Arena". "Podziemna Gorączka" pozwala nam zmagać się z infekcją, atakującą i wyniszczającą mieszkańców metra, tfu... tuneli. Scenariusz ten jest nawiązaniem do prozy Dmitrija Glukhovsky'ego i gry video, do której pisarz współtworzył scenariusz. Tryb ten opiera się na kooperacyjnym odnalezieniu informacji na temat nowego zagrożenia wyniszczającego podziemny świat po nuklearnej zagładzie. Gracz, wybierając postać między mutantem a człowiekiem, musi zdobyć odpowiedni ekwipunek, by stawić czoła niebezpieczeństwom w postaci wrogich posterunków, anomalii bądź stacji, tfu... kolonii. Gdy wirus rozprzestrzenia się w nowych odnogach tuneli bądź niefortunnie mutuje, gracz zmuszony jest poświęcić cenne zasoby na przygotowanie odpowiednich lekarstw, kluczowe informacje o wirusie na przygotowanie szczepionek, a także wartościowych sprzymierzeńców na fizyczną eliminację zagrożenia. Mechanika gry sprawdza się bardzo dobrze, choć w standardowych regułach gry jest kilka drobnych i logicznych niespójności. Rozgrywka polega na zagrywaniu kart tuneli i podjęciu decyzji o dostępnych akcjach (np. rozpatrzenie akcji w kolonii mieszkańców, dotarcie do pól anomalii), następnie na przemieszczaniu się po mapie tuneli i rozpatrzeniu w podobny sposób napotkanych lokacji (tych samych typów). Czyli w pierwszej fazie gry poruszamy się "w ciemno", zaś w drugiej "po mapie". Brakuje tu logicznego wyjaśnienia, jednak uzupełnienie instrukcji o własne reguły i informacje niweluje ten szkopuł. Ciekawie prezentuje się system walki z zagrożeniami. Każde z nich można unicestwić, wykorzystując odpowiednią broń (dzielona między palną/miotaną, do walki w zwarciu, toksyczną/chemiczną i łatwopalną/żrącą) oraz opancerzenie (chroniące przed wspomnianymi typami oręża). Każdy wrogi oddział na posterunku i każdą anomalię w postaci zmutowanej fauny bądź zdeformowanego otoczenia, można pokonać, korzystając w walce z innego doboru broni i opancerzenia. Czasem walki można uniknąć, a czasem poświęcić nieco więcej zasobów, by zdobyć dodatkowe wartościowe przedmiot bądź próbki wirusa. W standardowych regułach walki jest również kilka drobnych, logicznych błędów. Jednak i tu z pomocą przychodzą drobne zmiany według własnych zasad domowych. W zależności od doboru ekwipunku i bohatera (każdy z nich ma indywidualną cechę, każdy z nich jest wartościowy - sprawdziłem każdą postać!), a także losowych zagrożeń, gra może stanowić wyzwanie, okazać się tytaniczną zaporą, a także banalną rozgrywką. Wariant solo jedną postacią sprawdza się wyśmienicie i jest jednym z najprzyjemniejszych, w jakie miałem okazję grać. Tryb "Podziemnej Gorączki" jest kwintesencją Metro 2033 i S.T.A.L.K.E.R.-a, znaną z kart prozy i gier video, przeniesioną na karty i tektury planszówkowego świata. Po wprowadzeniu drobnych zmian w zasadach gry, rozgrywka dostarcza niesamowitych emocji i stanowi wyjątkowe przeżycie. Dla fanów świata postapo, dla fanów Uniwersum Metro 2033 i S.T.A.L.K.E.R.-a, pozycja ta jest obowiązkowa. Tunel Władzy aka "Tunel D6", "Metro-2". Tryb kompetytywny, w którym gracze mogą między sobą handlować elementami ekwipunki i żetonami misji, walczyć przeciwko sobie z wykorzystaniem dodatkowych atrybutów oręża, celem spowolnienia rywali, a także nasyłać na nich wynajętych wcześniej najemników i zdobywać fragmenty kodów, niezbędne do otwarcia żelaznych wrót tunelu administracji państwowej. Mimo iż w trybie tym brakuje mapy tunelów, a gracze wybierają miejsca na planszy przy pomocy kart z innej talii, rozgrywka sprawdza się zacnie. Jest ona przede wszystkim szybsza i płynniejsza w porównaniu do "Podziemnej Gorączki", lecz cierpi na brak ekscytacji podczas eksplorowania nieznanych fragmentów mapy. Walka przebiega identycznie jak w przypadku pierwszego trybu, pokonywanie wrogich posterunków i niebezpiecznych anomalii również. Negatywna interakcja napędza rywalizację, doskonale komponuje z ciężkim, przytłaczającym klimatem i jest świetną alternatywą dla graczy, gardzącymi kooperacją. Istniejący również i w tym trybie rozgrywki wariant dla samotników jest jednak słaby. Pozbawiony ducha rywalizacji jest ubogą wersją trybu solo "Podziemnej Gorączki". Nie walczymy z żywym graczem, lecz blokujemy kolejne pola w kolumnach Kolonii, Posterunków, Anomalii i Tunelu Władzy niewykorzystywanymi żetonami nieaktywnych, pasywnych bohaterów, z którymi nawet nie można wejść w interakcję. Wariant ten to zwykły wyścig z czasem, nagi i obdarty z najciekawszego elementu: walki z innym graczem z wykorzystaniem sprzętu i opłaconymi najemnikami. Dlatego też ustępuje on wariantowi pojedynczego gracza trybu "Podziemnej Gorączki". Ostatnim trybem gry jest "Arena", polegający na walce między graczami z wykorzystaniem wszystkich atrybutów broni. Nie sprawdziłem go, bowiem jest to jedynie przeniesiona i lekko zmodyfikowana wersja walki PvP (gracz przeciwko graczowi) z "Tunelu Władzy". Nie wydaje mi się przez to w ogóle interesujący. Jako dodatek do określonego scenariusza, walka PvP sprawdza się bardzo dobrze i ma logiczne podstawy istnienia. Jako tryb odseparowany, jest po prostu niezachęcający i moim zdaniem bezpłciowy.

Takenoko

ranma11pl 2018-04-29 14:41:39
Recenzję tej gry trzeba rozbić conajmniej na część o wykonaniu gry i część o jej mechanice. Wykonanie: Generalnie gra jest "śliczna". Pastelowe kolorki, ładne grafiki, drewniane bambusy i naprawdę nieźle wykonane figurki sprawiają że gra wygląda cukierkowo. Nie każdemu musi to pasować, tym bardziej że sprawia to wrażenie nieco dziecinne ale ciężko powiedzieć żeby było to brzydkie. Mechanika: gra jest prosta w zasadach, ma mało negatywnej interakcji (prawie w ogóle), daje sporo pola do kombinowania i ma odpowiedni balans losowości do decyzyjności zapewniający dobrą regrywalność. Generalnie polecałbym ją jako grę rodzinną lub "na luźne spotkania".

Takenoko: Chibis

ranma11pl 2018-04-29 14:33:12
Dodatek w zasadzie obowiązkowy (przynajmniej dla mnie). Nieco zmniejsza losowość (nie trzeba już trafić chmurki żeby dostać ulepszenie pola, pozwala na sporadyczne wymienianie kart zadań i sporadyczne przebieranie w nich przy dobieraniu), daje nową metodę zdobywania punktów, oraz generalnie sporo możliwości kombinowania. Nie jest przy tym jakoś szczególnie skomplikowany w zasadach (choć jest kilka nowych rzeczy które trzeba tłumaczyć).

Stworze

Mixthoor 2018-04-16 11:39:30
Stworze nie jest grą przygodową, lecz festiwalem wykonywania misji i testów, w której twórca skutecznie niszczy wykreowany elementami gry charakter dawnych Słowian. Stworze jest również grą nietypową ze zmarnowanym potencjałem, masą niepotrzebnych i nielogicznych reguł, cierpiącą na syndrom "stworzenia własnych zasad gry". Standardowe reguły w tak wydawałoby się prostej, lecz nie prostackiej, grze mają sporo zbędnych niuansów, niepotrzebnie komplikujących rozgrywkę. Regrywalność zapewniana jest poprzez mieszanie kart misji równych Stworzy. W ten sposób Stworza otrzymują misje, które charakterem i logiką w ogóle nie pasują do ich jestestwa. W grze brakuje ewidentnego wprowadzenia i opisu poszczególnych Stworzy oraz wydarzeń, których efekty będą miały miejsce podczas wykonywania określonych akcji. Oznacza to, iż równie dobrze miast Stworzy, można grać działkowiczem Januszem, który podczas niedzielnego popołudnia sadzi warzywa, oczekując na wydarzenie "grill z Grażynką" nad jeziorem Raduń. Gra jest nudna i nieco monotonna, co skutecznie kamufluje jej przepiękne wykonanie. Styl graficzny jest wyjątkowy, minimalizm i kolory cudowne. Tak, w oprawie wizualnej można się zakochać i należy ją docenić. Na szczęście na planszy drzemie potencjał, który można odkryć, wprowadzając swoje własne niepisane reguły gry. Koniecznie przed wyborem Stworza, należy scharakteryzować i opisać innym graczom daną słowiańską istotę. Podczas wprowadzania efektów wydarzeń, miło jest opisać innym graczom w kilku słowach, czym dane wydarzenie, a w zasadzie słowiańskie święto, charakteryzowało się w ówczesnych czasach. By gra stała się lżejsza i płynniejsza, należy zmienić zasadny niektórych dostępnych akcji i ogólnych reguł. I przede wszystkim: konieczne jest stworzenie użytecznej karty pomocy, niezbędnej nowym graczom. Stworze posiada także tryb dla jednego gracza, który moim zdaniem w ogóle nie został należycie przetestowany. Wiele misji jest niemożliwych do zrealizowania, radość z rozgrywki jednoosobowej nikła, satysfakcja żadna, a ogólne doznania mizerne i ubogie. Wariant gry dla jednej osoby został ewidentnie dodany na siłę. Ogromnym minusem dla wydawcy są chytre zagrania na rynku, mające na celu sprzedaż bezpłciowego produktu po jak największej cenie. Pudełko z grą jest drogie, drugie wydanie to zwykły dodruk, niekiedy reklamowany nawet jako "druga edycja". A najsmutniejsze jest to, że zwykli gracza (łącznie ze mną) dają się na to nabrać...

Dracula (trzecia edycja)

Mixthoor 2018-03-21 11:08:55
Zupełnie nie rozumiem porównań tej gry do "Listy z Whitechapel". "Fury of Dracula" to dynamiczna pozycja, w której gracz kontrolujący Hrabiego zastawia pułapki na łowców, a także poluje na nich miast przed nimi czmychać. Jeżeli osoba wcielająca się w skórę Księcia Ciemności będzie jedynie ukrywać się przed pozostałymi graczami, unikając spotkań, rozgrywka przeciągnie się niemiłosiernie i będzie nudna. Nieogarnięci łowcy odejdą od stołu sfrustrowani, zaś zwycięstwo Draculi będzie gorzkie i niesatysfakcjonujące. Jestem graczem, który czerpie przyjemność z samej rozgrywki, niezależnie od wygranej, czy przegranej. Dlatego też wciekając się w postać Hrabiego za każdym razem gram jak prawdziwy drapieżnik. Odwiedzając kolejne miasta XIX-wiecznej Europy, zastawiam na pozostałych pułapki, przekształcam kryjówki w legowiska wampirów bądź pozwalam, by moje młode wampiry dojrzewały. Niekiedy celowo wprowadzam łowców w błąd, korzystając z dedykowanych Kart Mocy bądź specjalnych żetonów Pogłosek. I uwielbiam moment, kiedy to jeden z łowców w wyniku rozpatrzenia Karty Wydarzeń bądź skorzystania ze swojego atrybutu postaci odkryje potencjalne miejsce mojego pobytu. Wówczas rozgrywka przybiera na dynamice, staje się intensywna i emocjonująca. Gdy dochodzi do walki, podekscytowani gracze zagrywają swoje karty na stojąco! Walka z kilkoma łowcami jest ryzykowna, bowiem Dracula może zostać poważnie zraniony. Jednak szansa na ugryzienie postaci jest dużo większa i przez to niezwykle kusząca. Jest to istotne, gdyż każdy pokonany łowca prócz swoich tur, traci wszystkie przedmioty, a Dracula zdobywa ogromną ilość punktów wpływu, co przekłada się na jego rychłe zwycięstwo. Podczas rozgrywki każda ze stron ma duże szanse na wygraną. Zdyscyplinowani i rozgarnięci łowcy potrafią szybko zdobyć cenne przedmioty i wyposażenie do walki z Księciem Ciemności, a także błyskawicznie wpaść na jego trop, wywierając na nim presję. Łącząc się w walce, potrafią równie szybko pozbawić Draculę znacznych punktów witalności, doprowadzając tym samym do jego porażki. Każdy z łowców posiada unikatowe atrybuty, z których należy często korzystać i dzięki którym pogoń za Draculą jest emocjonująca. Łowcom z pomocą przychodzą sprzymierzeńcy, a także potężne Karty Wydarzeń, wyrównujące szale w starciu z Hrabią. Kooperacyjny aspekt gry łowców może zostać zaburzony przez gracza narzucającego swoją wolę innym, jednak nie jest to błąd gry, acz cecha charakteru takiego człowieka. I nie należy przez to zaniżać oceny tej gry. "Fury of Dracula" przeznaczona jest dla 5 graczy i w komplecie sprawdza się wyśmienicie. Przetestowałem również rozgrywkę w dwie osoby i niczym nie ustępowała rozgrywce większej ilości osób. Naturalnie podczas partii dwóch osób ginie aspekt dyskusji między łowcami (Uwielbiam momenty, w których gracze decydują o swoich kolejnych krokach i rozważają miejsce mojej potencjalnej kryjówki, podczas gdy ja, stojąc za ich plecami, szepcę każdemu do ucha: "słyszę was... widzę was... czuję zapach waszej krwi...".), jednak pozostałe elementy nadal były fascynujące, emocjonujące i sprawiały mnóstwo frajdy. Bawiłem się wyśmienicie. Jako łowca kontrolujący pary bohaterów, nieustannie deptałem Draculi po piętach. Jako Dracula nie dawałem wytchnienia biednym ludziom igrającym z czymś, co wychodzi ponad ludzkie wyobrażenie. Gra należy do kanonu moich ulubionych. Nie zgadzam się również z opinią polskich twórców na portalu YouTube, którzy moim zdaniem nie zasmakowali każdego aspektu tej gry.

Eldritch Horror: Przedwieczna Groza

Szazon 2018-02-23 13:10:43
„Eldritch Horror: Przedwieczna groza”, czyli w 80 szaleństw dookoła świata. Plusy: 1. Oprawa graficzna. 2. Solidne komponenty. 3. Mechanika. 4. Proste zasady. 5. Klimat. 6. Regrywalność. 7. Przestronna plansza. 8. Fabuła. Minusy: 1. Mała ilość kart spotkań i brak kilku rzeczy w podstawowej wersji. „Eldritch Horror: Przedwieczna groza” to dobrze znana gra, której fabuła osadzona jest w świecie stworzonym przez H. P. Lovecrafta. W pudle znajdziemy dużą planszę, na której nie będziemy mieć problemu z ciasnotą, a ilość talii kart uszczupli nam jeszcze bardziej miejsce na stole. Z racji tego, iż jest wszystkiego sporo, czas przygotowania gry jest odpowiednio długi. Polecam zaopatrzyć się w insert albo w kufer na grę. Przyśpiesza to przygotowanie i porządkuje żetony. Instrukcja opisuje zasady bardzo dobrze, a wszelkie wątpliwości powinien rozwiać almanach. Jeśli ktoś miał styczność z „Horrorem w Arkham” i/lub „ Znakiem Starszych Bogów” szybko przyswoi zasady Eldritcha. Rozgrywka, mimo iż trochę trwa to się nie dłuży. Historia, którą poznajmy wciąga i tworzy spójną całość. Dwie akcje do wykonania w turze to pozornie niewiele, ale sprawdza się to bardzo dobrze. Po wykonaniu dwóch akcji przystępujemy do fazy spotkań, i to właśnie teraz tworzy się historia i przygoda. Walka z przeciwnikami, sytuacje, które spotykają nas w każdym zakątku globu to właśnie to, co pochłania nas bez reszty. Nigdy nie wiemy, co nas może spotkać, czy coś będzie próbować nas zabić, a może pojawi się ktoś, kto wyciągnie do nas pomocną dłoń? Wszystkie te niewiadome i losowość w rozpatrywaniu testów i innych zdarzeń powoduje, że ciągle czujemy napięcie, a emocje mogą przechodzić ze skrajności w skrajność. W podstawowej wersji gry ilość kart spotkań jest mała i zmusza to do dokupienia dodatku „Zaginiona wiedza”. Brak kilku rozwiązań, które są znane z AH i ZSB też są wprowadzane przez kolejne dodatki. Pomijając braki ilościowe w podstawce to „Eldritch Horror” jest świetnym tytułem. Polecam każdemu, kto lubi twórczość Lovecrafta. Moja ocena podstawki to 8/10.

Dungeon Saga: Grobowiec Króla Krasnoludów

Triskel 2018-02-06 16:44:21
„Dungeon Saga” jest klasyczną grą przygodową, która osadzona jest w fantastycznej scenerii rodem z rasowego fantasy. Podczas rozgrywki gracze będą wspólnie przemierzać zatęchłe katakumby, aby zdobyć drogocenny skarb. Jeden z graczy wcieli się w Nekromantę sterującego hordą krwiożerczych potworów, a pozostali gracze staną się nieustraszonymi poszukiwaczami skarbów. Bohaterowie będą musieli przedzierać się przez mrowie diabłów z piekła rodem, jeżeli chcą sięgnąć po upragnione zwycięstwo. Dynamiczny i intuicyjny system rozgrywki sprawia, że podczas gry odnajdą się również mniej wprawieni gracze. Jednostki, którymi przyjdzie nam kierować, mają specjalne umiejętności, a dodatkowo będziemy mogli zbierać jeszcze wiele magicznych przedmiotów, które pomogą nam podczas przeprawy przez lochy. Podczas gry będziemy mogli spróbować samodzielnej potyczki, co mi osobiście również przypadło do gustu. Twórcy zapewnili także warianty dla większej liczby graczy w trybie przeciwko nekromancie lub bohaterom. Taki wariant rozgrywki sprawia, że w mniejszym bądź większym gronie powinniśmy się świetnie bawić podczas gry. Plansze został porządnie wykonane, a załączone do zestawu figurki stworzono całkiem dokładnie. Podczas gry będziemy mogli natrafić na płytki skrzyń, co dodatkowo ubarwia rozgrywkę. Kampania została niezwykle rozbudowana fabularnie, dzięki czemu jeszcze mocniej wsiąkniemy w zaproponowaną rozgrywkę. Fani rpgowych klimatów powinni poczuć się usatysfakcjonowani. Pozycja ta dostarcza nam również sporo interakcji, jak choćby mamy możliwość ulepszania naszych postaci oraz modyfikowania labiryntów. Mechanika prezentuje się dość porządnie i możemy ogarnąć zasady gry stosunkowo szybko. Układ planszy zmienia się praktycznie przy każdej rozgrywce, co zachęca do rozgrywania kolejnych partii. Całość wydana jest niezwykle dokładnie i starannie, od ładnie wykonanych kart po solidne, plastikowe figurki. Gra powinna przypaść do gustu osobom, które lubią rpg. „Dungeon Saga” posiada nutkę świeżości i oryginalności, dzięki sporemu wachlarzowi możliwości nie nudzi przez wiele partii. Gra sprawdzi się nawet dla nowicjuszy w grach planszowych i dostarczy im sporej satysfakcji z rozgrywki. „Dungeon Saga” jest grą rozbudowaną z mechaniką ułatwiającą szybkie prowadzenie rozgrywki. Dobrze odnajdą się w niej osoby z żyłką do eksploracji i podejmowania ryzyka. Rozgrywka uczy szybkiego podejmowania decyzji oraz planowania posunięć z wyprzedzeniem. Twórcy gry przygotowali również dodatek „Adventurer’s Companion”, co jest ciekawym rozwiązaniem, jeżeli chcemy urozmaicić nasze potyczki. Gra prezentuje się bardzo solidnie, jest ładnie i porządnie wykonana. Jak najbardziej polecam. https://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/02/dungeon-saga-grobowiec-krola.html

7 Cudów Świata

Kocisz 2018-02-05 15:44:43
Zajefajna.

7 Cudów Świata

Robur 2018-01-29 18:27:11
Bardzo tzw miodna gra, sycąca