NOWOŚCI

Przeżyj Koszmar Tropiciela!

Data: 2018-10-11 Robert Deninis

Witaj w swoim najgorszym koszmarze, poczciwy Tropicielu. Ci, którzy odważą się iść dalej w głąb lochów, zobaczą, co znaczy prawdziwa ciemność. Jedynym twoim przewodnikiem będzie upiorne światło Runy Carylla.

W tym rozszerzeniu do Bloodborne: Gra Karciana znajdziecie nowe wyzwania i możliwości, wzbogacające rozgrywkę. Każdy Tropiciel może wyryć swą własną Runę Carylla i zdobyć unikatową moc, która wpłynie na całą grę. Żetony Śmierci czynią ją jeszcze boleśniejszą, ograniczając możliwości zdobycia Trofeów. Nowe karty Potworów, Bossów i Ulepszeń Tropiciela uczynią każdą rozgrywkę niepowtarzalną.

Jeśli szukasz nowych wyzwań - witaj w Koszmarze Tropiciela...

Więcej 0

Twoja własna planszówka w Empiku? To możliwe!

Data: 2018-10-11 Robert Deninis

Stworzenie gry planszowej od podstaw to świetna zabawa i wielkie wyzwanie. Czy warto je podjąć? Oczywiście!

Podczas tegorocznej edycji Festiwalu Gier Planszowych ogłoszono wydarzenie, które jest szansą na sukces dla wyjątkowo kreatywnych graczy: konkurs na rodzinną grę planszową. Zwycięski projekt zostanie wydany nakładem Grupy Wydawniczej Foksal oraz wypromowany w sieci sklepów Empik.

Więcej 0

Monolit Arena już 24 października

Data: 2018-10-07 Robert Deninis

Premiera nowej gry Michała Oracza Monolith Arena już 24 października na Essen Spiel 2018, w angielskiej, polskiej i niemieckiej wersji językowej. Jeżeli jednak nie wybieracie się na targi, to możecie kupić w trwającej właśnie przedsprzedaży i zgarnąć dedykowaną matę z ilustracją Josu Solano.

Więcej 0

Escape Room - nowa seria wydawnictwa FoxGames

Data: 2018-10-07 Robert Deninis

W połowie października swoją premierę będą miały trzy gry z nowej serii Escape RoomSkok w Wenecji, Podróż w czasie oraz Atak na Londyn!

Gry są kieszonkową wersją rozgrywki typu escape room, w której gracze zostają "uwięzieni" i postawieni w pozornie beznadziejnej sytuacji, a ich celem jest rozwiązywanie różnorodnych zagadek i wydostanie się z tarapatów w jak najkrótszym czasie.

Więcej 0

Nowości z Egmontu

Data: 2018-10-07 Robert Deninis

W październiku, nakładem wydawnictwa Egmont Polska ukazały się trzy nowości. Skojarzeniowa gra imprezowa dla par "Dopasowani", autorstwa Grzegorza Rejchtmana oraz elegancka gra logiczna dla całej rodziny, czyli "AXIO" Reinera Knizii. Natomiast przebojowa gra "Ubongo" zyskała nowy wymiar rozgrywki.

Więcej 0

Detektyw - Sprawa 6: Przedmieścia

Data: 2018-10-07 Robert Deninis

Wybierasz się na Falkon 2018? Weź udział w największym wspólnym graniu w Detektywa w Polsce! W Games Roomie, w sobotę, o godzinie 20:00 zbierze się 20 grup (100 osób!) i każda zmierzy się ze Sprawą 6 Detektywa!

Wydarzenie to jest darmowe i biletowane. Swój bilet odbierz wcześniej osobiście na stoisku Portal Games!

Więcej 0

Zaadaptuj książkę

Data: 2018-10-06 Robert Deninis

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie zaprasza do udziału w Ogólnopolskim Konkursie na grę planszową zainspirowaną literaturą dziecięcą.

Jesteś fanką lub fanem gier planszowych? Ten konkurs jest właśnie dla ciebie! Zrób własną grę, weź udział w konkursie i wygraj cenne nagrody!

Więcej 0

Kroniki zbrodni

Data: 2018-10-06 Robert Deninis

Już 31 października nakładem wydawnictwa FoxGames ukaże się polska edycja gry Kroniki zbrodni (oryg. Chronicles of Crime).

Kroniki zbrodni to innowacyjne połączenie gry planszowej, aplikacji i wirtualnej rzeczywistości. Gracze wspólnie prowadzą dochodzenie i starają się rozwikłać wielopoziomowe sprawy kryminalne, które doprowadzą ich do wielkiego finału. Tradycyjna plansza i karty przedstawiają lokacje, napotkane osoby czy dowody rzeczowe. Prosta w obsłudze aplikacja wprowadza do gry dowolność w prowadzeniu śledztwa i pozostawia graczom ogromne pole do popisu. Sama wizyta na miejscu zbrodni to możliwość zanurzenia się w wirtualnej rzeczywistości i obejrzenia lokacji z perspektywy 3D!

Więcej 0

Uwiedź mnie jeśli potrafisz! Speed dating!

Data: 2018-09-30 Robert Deninis

Ach miłość! Natchnienie artystów, pożywka dla mediów, marzenie nastolatek i radość szczęśliwie zakochanych. Temat rzeka, opinii bez liku. I ten stały dylemat: czy przeciwieństwa się przyciągają (a jeśli tak, to na jak długo)? A może jednak prawdziwa jest teoria o dwóch połówkach jednego jabłka? I w ogóle, najważniejsze pytanie - jak znaleźć swojego jedynego/swoją jedyną?

"Speed Dating", czyli szalona gra imprezowa autorstwa BrunoCathaliNathalie Grandperrin, która ukazała się w linii Trefl Joker Line, nie dostarczy Wam odpowiedzi na żadne z tych pytań. Możecie jednak liczyć na zabawę, śmiech i ćwiczenia praktyczne w randkowaniu. :)

Więcej 0

Premiera Detektywa i Aeon's End już 26 września 2018!

Data: 2018-09-25 Robert Deninis

Już w środę, 26 września, jedna z najbardziej wyczekiwanych gier planszowych tego roku zawita do sklepów! Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa, niezwykłe przeżycie, w którym wcielisz się w rolę śledczego i zmierzysz z pięcioma sprawami, tworzącymi razem wielką opowieść!

Tego samego dnia na sklepowe półki trafi także Aeon's End - kooperacyjna gra karciana oparta o mechanikę budowania talii, w której karty na żadnym etapie (poza przygotowaniem do gry) nie są tasowane.

Więcej 0

OPINIE GRACZY

Posiadłość Szaleństwa – druga edycja

Lambrso 2018-09-20 14:04:05
Gra miała aspiracje by być planszową wersją papierowego RPG Zew Cthulhu. Jest opowieść, jest aplikacja, jest piękne wydanie (pomijam paskudne modele), jednak czegoś tu brakuje i mechanizm gry zgrzyta. Trzeba zagrać, niekoniecznie trzeba kupić.

Azul

ann.tho 2018-09-11 17:07:00
Azul to bardzo prosta, pięknie wydana gra logiczna. Ciężko znaleźć konkurenta, który swą prostotą oferowałby tak wiele niepowtarzalnych rozgrywek. Jasne zasady i krótka instrukcja pozwolą zagrać od razu nawet początkującym graczom.

This War of Mine: Gra planszowa

volo 2018-09-08 23:28:59
Genialne odzwierciedlenie gry komputerowej. Byłem pod wrażeniem grając w ten tytuł.

IceCool

Mixthoor 2018-08-27 13:25:15
Przyjemna gra dla dzieci, w której bolą paznokcie, jeśli nimi pstrykasz. Naturalnie można pstrykać palcami w nieco łagodniejszy sposób innymi palcami, jednak impet kciuka zapewnia pingwinom dynamiczny, mocny i (nie)kontrolowany ruch. Po kilku partiach nasze pstryknięcia staną się tak stabline i prezycyjne, tak że pingiwny będą poruszały się jak na materiałach promujących "Ice Cool". Grę kupiłem z myślą o najmłodszych i to dla nich skierowany jest ten tytuł. Dzieciaki skaczą i piszczą przy stole, ciesząc się z zaskakującego ruchu zaokrąglonych figurek. Rozgrywka jest płynna, szybka i efektowna. Wrażenie robi plansza, składająca się z elementów pudełka. Rozłożona zajmuje na stole sporo miejsca. Gra nie posiada różnorodnych scenariuszy i elementów, jak "Flick Them Up!", dlatego też zadziwiająco szybko się nudzi. Jako gra zręcznościowa dla małych pociech sprawdza się doskonale. Pamiętajcie jednak, że po 15 minutach pingwiny mogą przestać je interesować.

Abyss: Lewiatan

Mixthoor 2018-08-20 20:14:20
Dodatek kompletnie zmienia zasady walki i przyznawanie nagród za pokonane bestie. Naprawia tym samym bezpłciową walkę z podstawowej wersji gry, która była jej ogromnym minusem. Eksplorując głębiny, trafić można na różnorodne potężne morskie bestie, różniące się od siebie wytrzymałością, efektem nakładanych obrażeń na gracza, sojusznikami wymaganymi do ich pokonania oraz ilością możliwych do zdobycia nagród. Nagrodę losuje się z puli starych bądź nowych żetonów. Stare dostarczają punkty, nowe zaś perły, klucze lub losowych sojuszników. Po wprowadzeniu nowych komponentów rozgrywka może zakończyć się w jeden z trzech możliwych sposobów: w momencie wyczerpania jednej z pul, pokonania wszystkich bestii z talli kart Lewiatanów bądź rekrutacji siódmego Lorda. Warto dodać, iż dodatek "Lewiatan" wprowadza nowych Lordów, wykorzystujących w pewnym stopniu obecność morskich bestii, oraz sojuszników o najniższych wartościach z dodatkowymi atrybutami, wspomagającymi walkę z morskimi bestiami. Dzięki temu warto dzierżyć w dłoni również tych najsłabszych. Zasady "Lewiatana" są zrozumiałe i proste, doskonale uzupełniają reguły z podstawowej wersji gry. Komponenty można naturalnie połączyć z elementami dodatku "Kraken", dzięki czemu bardzo dobry "Abyss" staje się jeszcze lepszą grą. Dla każdego fana podstawowej wersji gry jest to zakup niezbędny. Osoby lubujące się w trzymaniu wszystkich elementów w jednym pudełku mogą poczuć się rozczarowane. Komponenty "Lewiatana" nie mieszczą się w pudełku z pierwotną plastikową wypraską, przez co niezbędne jest jej porzucenie. Nie należy tego traktować jako ujmy, bowiem byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do wartości i jakości nowych elementów.

Decrypto

Triskel 2018-07-26 10:44:33
„Decrypto” jest rewelacyjną grą drużynową, która polega na rozwiązywaniu licznych łamigłówek słownych oraz szyfrów za pomocą skojarzeń. Pozycja ta świetnie sprawdza się na imprezach i w rodzinnym gronie. Zakosztujemy dzięki tej grze dużej interakcji, wielkich emocji oraz wciągającej rozgrywki. Nie pozostaje zatem nic innego jak zasiąść do księgi szyfrów i złamać kody przeciwników! Podczas rozgrywki podzielicie się na drużyny i staniecie się przebiegłymi łamaczami kodów. Gracze otrzymają hasła i jedna osoba, z każdej drużyny wcieli się w rolę szyfranta, która zna kod. Szyfrant, będzie musiał w taki sposób podpowiadać swojej drużynie, aby ta dopasowała hasła do słów w odpowiedniej kolejności wskazanej przez kod. Jednak w tym samym czasie drużyna przeciwna, będzie próbowała rozszyfrować kod, jednak nie znając odpowiednich haseł, mając do dyspozycji jedynie podpowiedzi słowne. W „Decrypto” skuteczna komunikacja to najlepszy klucz do złamania szyfrów. Jeżeli przeciwnikom uda się rozszyfrować kod, otrzymują 1 żeton sukcesu, a dwa takie żetony oznaczają wygraną. Drużyna szyfranta natomiast jeżeli nie odgadnie kodu, dostaje żeton porażki. Dwa takie żetony oznaczają przegraną dla drużyny szyfranta. „Decrypto” jest rewelacyjną grą na imprezy, dającą wiele godzin emocjonujących rozgrywek. Pozycja ta jest szybka, z udziałem siedmiu graczy staje się bardzo wymagającą pozycją i należy sporo się nakombinować, aby wygrać. Umiejętność dedukcji oraz trafnej oceny sytuacji na stole jak najbardziej wskazane. Nawet podczas długiej rozgrywki gra nie nudzi, a mnogość rozgrywanych scenariuszy jest naprawdę bardzo duża. Jest to świetny imprezowy tytuł, gdzie 110 kart słów-kluczy, 440 różnych haseł oraz 48 kart kodów daje niezliczoną mnogość kombinacji, sprawiającą wiele godzin rewelacyjnej rozrywki. Grywalność tego tytułu jest bardzo duża. Dobra zabawa i duża dawka śmiechu nie opuści nas nawet pomimo wielu rozegranych partii. Polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/07/decrypto-thomas-dagenais-lesperance.html

7 Cudów Świata

Mixthoor 2018-07-02 15:44:09
Na przestrzeni trzech epok (rund), gracze wymieniają się między sobą kartami, które wykorzystują do budowy swojego starożytnego imperium. W talii kart znajdują się budowle militarne, naukowe, cywilne, handlowe oraz dostarczające surowce i dobra. Budowle są źródłem cennych zasobów. Te wykorzystać można do stworzenia kolejnych etapów unikatowego cudu świata - starożytnej budowli, zachwycającej swym rozmachem, przepychem, pięknem i techniką wykonania. Każdy z cudów świata zapewnia wyjątkowe właściwości. W podstawowej wersji gry jest ich 7, jednak dzięki różnorodnym płatnym i darmowym dodatkom można powiększyć ich liczbę do blisko 100! Gra sprawdza się zarówno we dwie osoby, jak również w większym gronie. Rozgrywka we dwójkę sprowadza się do naprzemiennego kontrolowania tzw. Wolnego Miasta, które przy umiejętnym rozegraniu kart, może osłabić pozycję rywala i wzmocnić naszą. Gra jest emocjonująca. Osoby skupiające się wyłącznie na budowie własnego imperium, skończą zabawę z niesmakiem w ustach. Na uwadze należy bowiem mieć poczynania pozostałych graczy. Podczas wielu rozgrywek zauważyłem pewną tendencję do stawiania wyłącznie budowli cywilnych, dostarczających ogromnej ilości punktów. Próbowałem skupić się na stworzeniu potęgi militarnej bądź naukowej, jednak o zwycięstwie w gonitwie budowy imperium mogłem zapomnieć. Na szczęście oficjalne oraz nieoficjalne dodatki do gry wprowadzają nowe elementy, urozmaicające rozgrywkę i umożliwiające wykorzystanie nowych strategii. Pomimo wielu przegranych, 7 Cudów Świata dostarcza ogromnej radości i sprawdza się znakomicie. Nie dziwi mnie fakt zdobycia przez twórcę tak wielu nagród i legendarnej opinii o jednej z "najlepszych gier planszowych", z prostymi zasadami, szybkim rozłożeniem i satysfakcjonującą zabawą.

1944 Wyścig do Renu

Mixthoor 2018-06-13 12:39:48
Wspaniała, klimatyczna i satysfakcjonująca gra. Mam za sobą kilkanaście rozgrywek dwuosobowych i w wariancie pojedynczego gracza. Tryb rywalizacji sprawdza się wyśmienicie. Czuć ducha pojedynku między generałami, presję czasu, zagrożenie wynikające z kontrataków i zorganizowanego ruchu oporu niemieckich oddziałów. Tryb solo został należycie przygotowany i przetestowany. Gra w pojedynkę w zależności od wyboru generała, może zakończyć się spektakularnym zwycięstwem bądź srogą porażką. Najciekawszym, najbardziej wymagającym i oferującym najdłuższą rozgrywkę jest gra generałem Montgomery'm, poruszającym korpusy na północy Francji. Nieco mniejsze wyzwanie stanowi gra generałem Patton'em, znajdującym się na południu kraju. Najszybszą, a zarazem najprostszą rozgrywkę zapewnia gra generałem Brandley'em. Korpusy każdego z generałów różnią się rodzajem i sumą poszczególnych zasobów (skrzyń amunicji, baryłek paliwa oraz puszek prowiantu), podobnie jak możliwe do wyzwolenia miasta i połączenia między nimi. Dzięki temu przed każdym z dowódców stoją inne problemy i przeciwności losu. Ze względu na częstą pochmurną pogodę, generał Montgomery nie może korzystać ze wsparcia powietrznego i desantów spadochronowych, lecz jest w stanie wyzwolić dużą liczbę terenów spod okupacji niemieckiej i przesunąć główną bazę zaopatrzenia w pobliże granicy belgijsko-holenderskiej. Korpusy Patton'a są szybkie, wysunięte daleko na wschód, lecz brakuje im amunicji. Dzięki mobilnym bazom zaopatrzenia jest w stanie szybko wygrać wyścig za Ren. Bradley wydaje się kompromisem pomiędzy pozostałą dwójką i jest dobrym wyborem podczas pierwszych rozgrywek. "Wyścig do Renu" nie jest typową grą wojenną, w której walka z wrogimi oddziałami jest głównym celem. Kręgosłupem pojedynku generałów jest efektywne kwatermistrzostwo, taktyczne przejmowanie kolejnych punktów na mapie zachodniej Europy i sprawne pokonywanie napotkanych resztek oddziałów niemieckiej armii bądź ich elitarnych dywizji. Ze względu na pewną logiczną losowość kart w taliach oporu i taliach pościgu nie można tej gry porównać do szachów, choć kilka analogii jest wyraźnie odczuwalne. Posiadam trzecią edycję tej gry z lekkimi graficznymi usprawnieniami (granice państw, rycyny terenu) oraz drugą wersją instrukcji. Jest ona bezbłędnie napisana, zawiera niewiele reguł, które zostały bogato opisane z wykorzystaniem wyczerpujących przykładów. Fotografie na ilustracjach przedstawiają momenty z okresu II Wojny Światowej, pozostałe elementy są solidne i ładnie wykonane (drewniane ciężarówki, baryłki paliwa, skrzynie amunicji i puszki prowiantu). Nie jestem historykiem. Informacji dotyczących wydarzeń podczas drugiej połowy 1944 roku zaczerpnąłem u przyjaciela lubującego się okresem m.in. tym okresem (który de facto namówił mnie na rozgrywkę). Realia, z jakimi stykało się trzech generałów, zostały doskonale odzwierciedlone w zasadach gry oraz podczas rozgrywki. Potwierdzają one niezwykłą wartość tej gry i wyróżniają ją na tle innych pozycji. Jest ona godna i warta polecenia.

Zombicide: Czarna Plaga

Triskel 2018-05-10 13:37:14
„Zombicide: Czarna plaga” jest świetnie wydaną grą planszową, która przyciąga wzrok już od pierwszej chwili. Podczas rozgrywki będziemy mogli chwycić miecze w dłoń, przygotować potężne zaklęcia i ruszyć do boju przeciwko rozwścieczonym hordom zombie. Trupy będą ścielić się gęsto, a ocalenie skóry wcale nie będzie takie proste. Plaga, śmierć i rozkład, to nas czeka, gdy zagłębimy się w tym posępnym świecie. Zombie ruszą nam na spotkanie chcąc rozerwać nas na strzępy, a nasi towarzysze jeden po drugim będą przemieniać się w bezrozumne potwory spragnione świeżego mięsa... Rozgrywka została stworzona w stylu kooperacyjnym i przeznaczona jest dla jednego lub sześciu graczy. Będziemy musieli pokonać wygłodniałe zombie i ujść z życiem, jeżeli chcemy wygrać. Mechanika gry została ciekawie wymyślona i sprawia, że rozgrywka jest płynna i się nie dłuży. Gracze będą kontrolować jednego z sześciu ocalałych śmiałków. Świat rozgrywki został wykreowany w stylu fantasy i dodaje całości niepowtarzalnego klimatu. W atakowanym przez zombie świecie niewielu ma szansę na przetrwanie... Cel gry jest dość prosty, musimy przeżyć wystarczająco długo, aby zabić jak największą ilość zombie, aby wygrać. Mięsożerców jest całkiem sporo, więc będziemy musieli wykazać się nie lada pomysłowością, aby ich pokonać. Będziemy mogli współpracować z innymi ocalałymi oraz ratować innych ocalałych. Niniejsza gra daje graczom wiele satysfakcji z rozgrywki i sprawia, że będziemy do nie powracać po wielokroć. Pozycja ta jest przeznaczona dla nieco starszych graczy, gdzie będziemy mogli szukać broni, pożywienia czy zgłębiać tajemnice mrocznych magów! „Zombicide: Czarna plaga” zawiera wiele interesujących wariantów, które dostarczają sporo rozrywki. Jest to gra imprezowa jak najbardziej warta uwagi. Mnie niezwykle przypadła do gustu. Pozycja ta została porządnie wykonana, z dbałością o najmniejsze szczegóły, a duża ilość figurek sprawia, że fani bitewniaków powinni poczuć się wniebowzięci. Umiejętność taktycznego myślenia jest jak najbardziej wskazana. Gra świetnie nadaje się na spotkania rodzinne, jak i na imprezy w gronie znajomych. Wysoka jakość i dopracowana mechanika sprawiają, że warto w nią zagrać. Polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/05/zombicide-czarna-plaga-raphael-guiton.html

Bright Future

Mixthoor 2018-05-09 17:25:44
"Tunele wciąż pozostawały zagadką i przynosiły niespodzianki. Znikali w nich ludzie, czasem całymi karawanami. Przynosili stąd dziwne historie zwiadowcy i straganiarze. Działy się tam jakieś diabelstwa, jakby świat tuneli był równoległym wszechświatem, który czasem otwierał swoje wrota." - "Wędrowiec" pióra Surena Cormudiana w ramach projektu Uniwersum Metro 2033, wyd. INSIGNIS, Karków 2018, str. 281. I takie jest "Bright Future". W pudełku znajdują się 3 tryby gry: "Podziemna Gorączka", "Tunel Władzy" i "Arena". "Podziemna Gorączka" pozwala nam zmagać się z infekcją, atakującą i wyniszczającą mieszkańców metra, tfu... tuneli. Scenariusz ten jest nawiązaniem do prozy Dmitrija Glukhovsky'ego i gry video, do której pisarz współtworzył scenariusz. Tryb ten opiera się na kooperacyjnym odnalezieniu informacji na temat nowego zagrożenia wyniszczającego podziemny świat po nuklearnej zagładzie. Gracz, wybierając postać między mutantem a człowiekiem, musi zdobyć odpowiedni ekwipunek, by stawić czoła niebezpieczeństwom w postaci wrogich posterunków, anomalii bądź stacji, tfu... kolonii. Gdy wirus rozprzestrzenia się w nowych odnogach tuneli bądź niefortunnie mutuje, gracz zmuszony jest poświęcić cenne zasoby na przygotowanie odpowiednich lekarstw, kluczowe informacje o wirusie na przygotowanie szczepionek, a także wartościowych sprzymierzeńców na fizyczną eliminację zagrożenia. Mechanika gry sprawdza się bardzo dobrze, choć w standardowych regułach gry jest kilka drobnych i logicznych niespójności. Rozgrywka polega na zagrywaniu kart tuneli i podjęciu decyzji o dostępnych akcjach (np. rozpatrzenie akcji w kolonii mieszkańców, dotarcie do pól anomalii), następnie na przemieszczaniu się po mapie tuneli i rozpatrzeniu w podobny sposób napotkanych lokacji (tych samych typów). Czyli w pierwszej fazie gry poruszamy się "w ciemno", zaś w drugiej "po mapie". Brakuje tu logicznego wyjaśnienia, jednak uzupełnienie instrukcji o własne reguły i informacje niweluje ten szkopuł. Ciekawie prezentuje się system walki z zagrożeniami. Każde z nich można unicestwić, wykorzystując odpowiednią broń (dzielona między palną/miotaną, do walki w zwarciu, toksyczną/chemiczną i łatwopalną/żrącą) oraz opancerzenie (chroniące przed wspomnianymi typami oręża). Każdy wrogi oddział na posterunku i każdą anomalię w postaci zmutowanej fauny bądź zdeformowanego otoczenia, można pokonać, korzystając w walce z innego doboru broni i opancerzenia. Czasem walki można uniknąć, a czasem poświęcić nieco więcej zasobów, by zdobyć dodatkowe wartościowe przedmiot bądź próbki wirusa. W standardowych regułach walki jest również kilka drobnych, logicznych błędów. Jednak i tu z pomocą przychodzą drobne zmiany według własnych zasad domowych. W zależności od doboru ekwipunku i bohatera (każdy z nich ma indywidualną cechę, każdy z nich jest wartościowy - sprawdziłem każdą postać!), a także losowych zagrożeń, gra może stanowić wyzwanie, okazać się tytaniczną zaporą, a także banalną rozgrywką. Wariant solo jedną postacią sprawdza się wyśmienicie i jest jednym z najprzyjemniejszych, w jakie miałem okazję grać. Tryb "Podziemnej Gorączki" jest kwintesencją Metro 2033 i S.T.A.L.K.E.R.-a, znaną z kart prozy i gier video, przeniesioną na karty i tektury planszówkowego świata. Po wprowadzeniu drobnych zmian w zasadach gry, rozgrywka dostarcza niesamowitych emocji i stanowi wyjątkowe przeżycie. Dla fanów świata postapo, dla fanów Uniwersum Metro 2033 i S.T.A.L.K.E.R.-a, pozycja ta jest obowiązkowa. Tunel Władzy aka "Tunel D6", "Metro-2". Tryb kompetytywny, w którym gracze mogą między sobą handlować elementami ekwipunki i żetonami misji, walczyć przeciwko sobie z wykorzystaniem dodatkowych atrybutów oręża, celem spowolnienia rywali, a także nasyłać na nich wynajętych wcześniej najemników i zdobywać fragmenty kodów, niezbędne do otwarcia żelaznych wrót tunelu administracji państwowej. Mimo iż w trybie tym brakuje mapy tunelów, a gracze wybierają miejsca na planszy przy pomocy kart z innej talii, rozgrywka sprawdza się zacnie. Jest ona przede wszystkim szybsza i płynniejsza w porównaniu do "Podziemnej Gorączki", lecz cierpi na brak ekscytacji podczas eksplorowania nieznanych fragmentów mapy. Walka przebiega identycznie jak w przypadku pierwszego trybu, pokonywanie wrogich posterunków i niebezpiecznych anomalii również. Negatywna interakcja napędza rywalizację, doskonale komponuje z ciężkim, przytłaczającym klimatem i jest świetną alternatywą dla graczy, gardzącymi kooperacją. Istniejący również i w tym trybie rozgrywki wariant dla samotników jest jednak słaby. Pozbawiony ducha rywalizacji jest ubogą wersją trybu solo "Podziemnej Gorączki". Nie walczymy z żywym graczem, lecz blokujemy kolejne pola w kolumnach Kolonii, Posterunków, Anomalii i Tunelu Władzy niewykorzystywanymi żetonami nieaktywnych, pasywnych bohaterów, z którymi nawet nie można wejść w interakcję. Wariant ten to zwykły wyścig z czasem, nagi i obdarty z najciekawszego elementu: walki z innym graczem z wykorzystaniem sprzętu i opłaconymi najemnikami. Dlatego też ustępuje on wariantowi pojedynczego gracza trybu "Podziemnej Gorączki". Ostatnim trybem gry jest "Arena", polegający na walce między graczami z wykorzystaniem wszystkich atrybutów broni. Nie sprawdziłem go, bowiem jest to jedynie przeniesiona i lekko zmodyfikowana wersja walki PvP (gracz przeciwko graczowi) z "Tunelu Władzy". Nie wydaje mi się przez to w ogóle interesujący. Jako dodatek do określonego scenariusza, walka PvP sprawdza się bardzo dobrze i ma logiczne podstawy istnienia. Jako tryb odseparowany, jest po prostu niezachęcający i moim zdaniem bezpłciowy.