ŚWIAT
GIER
PLANSZOWYCH
Powrót

PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy

Data: 2018-03-12 Robert Deninis

Królowa Wiktoria zaginęła. Uzbrojona po zęby, z mieczem, dwoma toporami, nożami do rzucania i pistoletem wyskoczyła przez okno Pałacu i pognała w noc. Plotki głoszą, że demoniczne siły ukradły klejnoty koronne. Inne plotki głoszą, że królowa bardzo się nudziła w pałacu i postanowiła podbić nową kolonię. Jeszcze inne plotki głoszą, że Charles Dickens tak naprawdę ma na imię Marysia, ale te plotki trochę przycichły od zniknięcia monarchini. Londyn szaleje. Grupki Brytyjczyków wylewają się na ulicę w poszukiwaniach królowej. Kto ją odnajdzie?

Taki niezwykły wstęp fabularny przywita was na stronie kampanii, poświęconej ufundowaniu wydania gry PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy. A to dopiero początek atrakcji, gdyż projekt urzeka także świetnymi grafikami i wysublimowanym poczyciem humoru!

PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy

PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy zabierze Was do roku 1888, do wiktoriańskiej Anglii, pełnej okultyzmu, brytyjskiego humoru oraz mniej lub bardziej historycznych osób. Gracze wcielą się w jedną z dziewięciu nietypowych postaci, które – kierowane różnymi pobudkami – wyruszają na poszukiwania królowej Wiktorii.

By odnaleźć monarchinię, bohaterowie będą musieli przeszukać uliczki Londynu z czasów rewolucji industrialnej, sekretne podziemia i kanały metropolii, a w końcu i dziewięć kręgów piekielnych. W czasie podróży przyjdzie im się zmierzyć z wieloma przeciwnikami, zebrać liczne artefakty i towarzyszy oraz stoczyć potyczki między sobą.

Zwycięzcą zostanie ten bohater, który przyprowadzi Wiktorię z powrotem do Pałacu Buckingham. Może to być najsilniejszy gracz, może to być gracz najsprytniejszy; może to być gracz, który królową odnalazł, może to być gracz, który ją odbił na samym finiszu. Ale zwycięzca może być tylko jeden…

PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy

PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy to gra planszowa pełna absurdalnego, montypythonowskiego humoru oraz zachwycających, ręcznie malowanych ilustracji. Karty obfitują w humorystyczne teksty, których zadaniem jest bawić, okazjonalnie uczyć (nigdy wzruszać), ale przede wszystkim – budować klimat i świat gry. Jest to gotycka gra komediowa, w której równie duży nacisk został jednak położony na narracyjną stronę rozgrywki, co na interakcje między graczami. Gracze mogą sobie pomagać, przeszkadzać, atakować się, rzucać w siebie dachówkami, okazjonalnie zmienić płeć, a nawet zmusić kogoś do zjedzenia pasywno-agresywnego kawałka ciasta.

Gra przeznaczona jest dla 2-6 graczy, a typowa rozgrywka trwa 120-180 minut (zależnie od ilości osób oraz interakcji między nimi). Proste i zrozumiałe zasady gry połączone z rozbudowaniem działania kart i możliwych interakcji sprawiają, że jest to tytuł zarówno dla graczy dopiero rozpoczynających swoją przygodę z planszówkami, jak i dla starych wyjadaczy. Ze względu na okazjonalnie pikantny humor, gra nie jest przeznaczona dla dzieci.

PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy

Co więcej, duża ilość kart, pewna losowość i nieraz nietypowe ich działanie wpływają pozytywnie na regrywalność. Założenie PENNY DREADFUN jest takie, by każdy mógł grać po swojemu – na spokojnie, kooperacyjnie, strategicznie, unikając konfliktów, biegnąc do przodu; każda taktyka i każdy styl mają sens i swoje miejsce w tym tytule. Rozgrywka jest lekka i przyjemna, a karty pięknie ilustrowane, ale to, jak będzie wyglądać przebieg gry, zależy w dużej mierze od graczy. Jest to autorska gra narracyjna, łącząca w sobie elementy gry planszowej, sesji RPG oraz deck-buildingu.

Sam tytuł inspirowany jest zjawiskiem penny dreadful – tanich magazynów, które sprzedawano w wiktoriańskiej Anglii za jednego pensa. Pełne opowiadań grozy, penny dreadful straszyły kolejne pokolenia Brytyjczyków oraz wprowadziły do kultury popularnej takie postacie jak np. Sweeney Todd. Jako że w naszych czasach mało kto kojarzy te magazyny, postanowiliśmy oddać im hołd tytułem naszej gry – ale zmieniliśmy końcówkę na FUN, bo jednak chcemy, żeby nasza gra była pełna zabawy, a nie okropności.

PENNY DREADFUN: Duchy, Demony, Dickensy

Podsumowując, PENNY DREADFUN znajduje się gdzieś pomiędzy Talisman: Magia i Miecz a Munchkin. Tylko że jest znacznie bardziej brytyjskie, ręcznie malowane oraz pełne historycznych i literackich postaci i nawiązań. Jeden gracz spotka Charlesa Dickensa płaczącego na schodach, bo ktoś mu ukradł mleko, do drugiego będzie się zalecać Dracula, a trzeci zostanie zaatakowany przez Fallen Engels – grupę demonów-socjalistów. 

Więcej na temat gry i stojącej za jej projektem zespołu, znajdziecie na stronie kampanii na platformie wspieram.to.

Skomentuj jako pierwszy